wtorek, 15 maja 2012

Rozdział 4 ♥

   Alexis jest naprawdę śliczną dziewczyną. Jesteśmy tylko przyjaciółmi, ale gdy o niej myślę, moje serce zaczyna szybciej bić. W brzuchu czuje motyle. Chyba się w niej nie zakochałem? Nigdy w życiu nie czułem takiego uczucia. Gdy ona się pojawiła w moim życiu, stałem się bardziej radosnym człowiekiem. Nie no, ja się w niej zakochałem! Niestety, chyba bez wzajemności... Zawsze dostawałem od losu to, co chciałem. Teraz jednak tak nie jest. Alexis to nie jest pierwsza lepsze... Ta łatwa. Ona jest trudna do zdobycia. Może mam jej powiedzieć o tym, co do niej czuje? Nie... To bez sensu... Najlepiej, byśmy byli tylko przyjaciółmi. Nie chce tego spieprzyć. Lepiej pójdę już spać, bo jutro mamy o 11 zbiórkę .

* GODZINA 10 RANO - OCZAMI ALEXIS *

Obudziłam się z bólem głowy. Wstałam, poszłam do torby po tabletkę leku przeciw bólową. Wygrzebałam ją z kosmetyczki i zeszłam na dół po coś do popicia. Znalazłam wodę mineralną, która prawdo podobnie należała do mojej współlokatorki- Seleny. Położyłam tabletkę na język i popiłam wodą. Tabletka przeszła przez moje gardło. Spojrzałam już na zegarek. CHOLERA! Wybiła 10. Pobiegłam do mojego pokoju i zaczęłam budzić Catherine. Obudziła się po minucie. Spojrzała się na mnie i zaczęła się śmiać.

- Spójrz w lustro! - powiedziała, po czym zaczęła się śmiać.
- Bardzo śmieszne! Idź obudzić Selene i Katie. - powiedziałam po czym udałam się w stronę łazienki.
   Spojrzałam w lustro. Wyglądałam jak potwór. Pogrążone oczy, cały makijaż spłynął mi po policzku. Boże, Zayn widziałam mnie w takim stanie.- pomyślałam. Zmyłam wczorajszy makijaż, odświeżyłam się i nałożyłam nową warstwę makijażu. Spojrzałam w lustro. Jest ok.-pomyślałam. Zegar wskazywał godzinę 10:55. Zgadałam się z dziewczynami i wyszłyśmy na zbiórkę. Zayn z kolegami już tam stał. Wyglądał nieziemsko. Nauczyciele mówili nam plan dzisiejszego dnia.
   Nasz obóz mieścił się bardzo blisko jeziora, dlatego nauczyciele postanowili urządzić ' Dzień Kajakarza ' . Polegał na tym, że każda dziewczyna była dopierana z chłopakiem do dwuosobowego kajaka. Wszyscy czekali na przydział. Pan Zayn Malik... I Alexis. - powiedział nauczyciel . Zayn uśmiechnął się do mnie. Ucieszyło mnie to, bo naprawdę lubiłam Zayna. Według mnie jest bardzo przystojny, ale nie liczę na nic więcej, niż przyjaźń, przy najmniej z jego strony...
__________________________________________________________

Kociaki, oto rozdział 4 ♥ Liczę na komentarze <3
Proszę, zostawiajcie je i doceniajcie to, że dla Was pisze ! ♥
KOM,KOM,KOM <3

5 komentarzy:

  1. super piszesz ! <3
    Normalnie ten blog jest amaZAYN ! :d

    OdpowiedzUsuń
  2. Boożee zajebisty rozdział ; ) !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog , piszesz cudownie <3 Strasznie wciągnęło mnie to opowiadanie i zapowiadam ,że będe tu zaglądać :D
    Przy okazji zapraszam również do siebie : http://whenifirstyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham, tego bloga!!!!
    prosze nie przestawaj pisać dalej. :DD pzdr.! xdd

    OdpowiedzUsuń
  5. napisz szybciutko, następny rozdział.. <33

    OdpowiedzUsuń