piątek, 3 sierpnia 2012

THE END.

Chciałam Was zawiadomić, że to koniec działalności tego bloga. Ja się męcze, pisze, sprawdzam, a wy nawet nie poświęcicie minutki na skomentowanie...




- POZDRAWIAM - OLA XOXO

środa, 25 lipca 2012

Rozdział 7 ♥

    Zayn stał i milczał. Próbował zebrać myśli, na powiedzenie mi czegoś ważnego. Staliśmy naprzeciw siebie. Zayn patrzał na mnie swoimi pięknymi, do granic wypełnionymi brązem oczami. Postanowiłam przerwać cisze.
- Zayn o co Ci chodzi? Prosze, pośpiesz się. Śpiesze się.-powiedziałam.
- Alexis. Nie wiem jak Ci to powiedzieć, ale odkąd Cię ujżałem pierwszy raz, cały czas myśle o Tobie. Zakochałem się. Mam nadzieje, że odzwajemniasz moje uczucia.
- Zayn... Bo ja... Ja też Cię kocham!
- Czemu mi nie powiedziałaś?
- Dobre pytanie Zayn, dobre pytanie.
- Alexis... Pomyślałem, że moglibyśmy spróbować być ze sobą. Co o tym sądzisz?
- Warto spróbować. - powiedziałam. Chciałam powiedzieć coś jeszcze,  ale Zayn objął mnie w talii i zamknął moje usta pocałunkiem. Oboje czuliśmy szczęście. Nagle z nieba zaczął padać deszcz. Uznaliśmy to za dobry znak. Skończyliśmy się całować i Zayn dał mi swoją kurtke, żebym nie zmokła. Odprowadził mnie do mojego domku, pocałował na pożegnanie i poszedł do siebie. Gdy przyszłam Catherina powiedziała mi, że opiekunowie kazali nam się spakować. Wykonałam ich polecenie, po czym wziełam szybki prysznic. Gdy wróciłam do pokoju Catherina siedziała na moim łóżku uśmiechała się tajemniczo do mnie.
- Jak było na spacerze z Zaynem. - dopytywała się.
- Nic ciekawego. - powiedziałam śmiejąc się.
- YHMMMM...
- No dobra, całowałam się z nim i jesteśmy parą. - wykrzyczałam.
- <uuuu> Przeleciał już Cię? - powiedziała lejąc ze śmiechu.
- Nie no coś ty. Jestem dziewicą na zawsze. - powiedziałam
- Kiedyś to trzeba zmienić.
- No właśnie, kiedyś. To nie znaczy teraz. Czekam na ruch z jego strony. Napewno nie jest prawiczkiem. Taki wspaniały, przystojny i ogółem zajebisty. Każda laska jego.
- Ty też niczego sobie. Największa laska w szkole. Ładna i do tego mądra. Weź się w garść dziewczyno !
- no ok ok .
  Zakończyłam rozmowe z Catherine, bo do naszego pokoju wszedł opiekun i kazał nam znieść walizki do autkaru. Gdy przyszłam ze swoją walizką Zayn już tam był. Gdy mnie zobaczył od razu się uśmiechnął i podszedł do mnie.
- Daj te walizke kotku. - powiedział i rzucił w moim kierunki słodki uśmiech.
- No dobra dobra mój bad boyu. - powiedziałam zagryzając dolną warge.
  Gdy każdy zapakował swoje walizki do autokaru każdy zajął siedzenie. Mattowi ( dla przypomnienia - przyjaciel Zayna ) udało się zająć tyły. Ucieszyliśmy się. Było akurat 5 miejsc na naszą piątke. Jasson usiadł przy oknie, obok niego Matt, potem ja i Zayn. Siedzieliśmy i czekaliśmy na wychowawców. Okazało się, że na torach był poważny wypadek i jesteśmy zmuszeni wracać do domu autokarem.
  Mineły dwie godziny podróży. Matt cały czas podrywa Catherine, Jasson gra na tablecie w Angry Birds, ja i Zayn słuchamy muzyki.
  Zachciało mi się spać, dlatego oparłam głowe o ramie Zayna i zasnęłam. Obudził mnie buziak w policzek. Obudziłam się leżąc na kolanach Zayna. Przyjaciele mówili, że to wyglądało bardzo słodko i porobili pełno zdjęć, które umieszczą na facebook'u.
   Po 10 godzinach podróży byliśmy na miejscu. Wszyscy wracaliśmy razem. Matt i Jason mieszkają blisko Zayna, a Catherine dwie ulice dalej od nich. Odprowadziliśmy ich i Zayn chciał mnie odprowadzić. Poszliśmy do mojego mieszkania. Zapukałam do drzwi. Otworzyła moja współlokatorka.
- Dzień dobry.
- Siema, co taka powaga?
- Już tu nie mieszkasz. Zabierz swoje rzeczy i sie wynoś. Przez twoją ostatnią domówke policja wparowała! - powiedziała po czym zamkneła dzwi.
   Całą sytuacje widział Zayn. Zaczełam płakać. Zayn zaproponował, że moge zamieszkać z nim. Zgodziłam się, bo tak naprawde nie miałam innego sensownego pomysłu na mieszkanie. Zayn pomógł mi zabrać rzeczy i po godzinie znaleźliśmy się w jego domu. Rozpakowałam się.
- Gdzie ja będe spać? - spytałam.
- Ze mną. - powiedział Zayn po czym się zaśmiał.
- Dobra. Przyjmuje wyzwanie. - powiedziałam i się zaśmiałam.
  Włączyłam z Zaynem film na DVD - Nothing Hills. Popłakałamm się, więc on mnie przytulił i pocałował. Poszłam się myć. Wyszłam w bieliźnie z łazienki, bo nie mogłam znaleźć ubrań. Zayn leżał na łóżku i bawił się I phonem. Spojrzał na mnie i powiedział :
- Łoo kurwa!
   Położyłam się obok Zayna. Zayn mnie przytulił i zaczął całować po szyi. Zaczął schodzić coraz niżej.
- Zayn... - powiedziałam.
- Słucham Cię. - powiedział , po czym przestał mnie całować.
- No bo ja... Nigdy tego nie robiłam.
- To nie jest nic trudnego. Zaufaj mi.
- Boje się, że będzie bolało.
- Będe delikatny. - powiedział Zayn, po czym wyciągnął z szafki durexy.
   Mój pierwszy raz był cudowny. Zayn był delikatny i czuły.
____________________________________________________________
JAKA PORACHA -,-
KOM ! <3

wtorek, 3 lipca 2012

Rozdział 6 ♥

    Zayn po raz drugi ją pocałował. Alexis chciała odwzajemnić pocałunek, lecz coś skusiło ją odmówić. Odwróciła głowe w drugą strone. Zayn, nie. Jesteśmy przyjaciółmi, niech tak zostanie. - powiedziała Alexis. Zayn przytaknął. Oboje bolało to, że nie mogą dzielić uczucia ze swoją drugą połowką. Wsiedli do kajaku i przycumowali do brzegu...
   * OCZAMI ALEXIS *
   Boli, cholernie boli! Czemu ja nie odwzajemniłam tego pocałunku?! Żałuje... Dałam znak Zaynowi, że nic nie czuje. Przecież tak nie jest! Uczucie do niego nie daje mi spokoju. Kocham, ja go kocham...
   Nauczyciel WF-u zarządził czas wolny. Mieliśmy 5 godzin wolnego czasu. Poszłam do domku. Zamknęłam się w pokoju, położyła się i wtuliłam głowe w poduszke. Łzy leciały mi z oczu hektoliktarami. Nie mogłam znieść tego ... Leżałam tak około 20 minut i zasnęłam. Śniłam o Zaynie. Poczułam delikatny dotyk na moim policzku. Otworzyłam oczy. Obok mnie siedział Zayn i gładził mnie ręką po policzku. Uśmiechnęłam się do niego.
- Alexis, musimy poważnie porozmawiać... - powiedział Zayn poważnym tonem.
- Oczywiście, ale najpierw pójde do łazienki. Poczekaj. - powiedziałam i udałam się w celu zmycia rozmazanego makijażu i nałożeniu nowej warstwy.
   Po pięciu minutach wyszłam z łazienki i Zayn zaproponował, byśmy wyszli na spacer. Zgodziłam się. Szliśmy leśną ścieszką. Panowała cisza. Nagle Zayn powiedział :
- Mam do Ciebie prośbę.
- Śmiało mów .
- Prosze, by to co się stało, nie wpłyneło na nasza przyjaźń
- Dobra . Skoro tego chcesz...
  Byłam zaskoczona ' nowiną ' Zayna, ale nie chciałam tego okazywać. Spodziewałam się zupełnie innej rozmowy . Mam dość tego obozu. Za dużo się tu dzieje... Dobrze, że jutro rano wyjeżdżamy.


________________________________________________________
WIEM KOCIAKI, BEZNADZIEJNE -.-
NIE BIJCIE -.-

KOMENTOWAĆ ! ;O

sobota, 23 czerwca 2012

Rozdział 5 ♥

    W głębi serca naprawde ucieszyło mnie to, że jestem dobrana do kajaka z Zaynem, ale nie chciała tego pokazywać. Mógłby pomyśleć, że mi na nim zależy, bardziej niż on sądzi.
  Gdy wszyscy byli ubrani w kamizelki zebraliśmy się nad jeziorem. Każda para otrzymała kajak. Wsiadłam do kajaku. Czekałam na Zayna. Po dwóch minutach przybiegł zdyszany.

- No nareszcie ! Co ty tak długo robiłeś?
- Te włosy same się nie ułożą. Tęskniłaś?
- Jasne, wsiadaj.
  Płyneliśmy kajakiem. Na początku było sztywno, nie było tematów do rozmów. Gdy nagle Zayn przełamał cisze i powiedział:

- Kto Ci się podoba?
- No wiesz, Robert Pattinson mraśny jest. Ta jego klata. - powiedziałaś i zaczęłaś się śmiać .
- *śmiech* . Dobry żart, ale mi chodzi o to, czy z mojej szkoły wpadł Ci ktoś w oko. - powiedział Zayn i popatrzał na mnie swoimi pięknymi, dużymi oczami.
- No wiesz... - już chciałaś wydusić, że to on, ZAYN MALIK Ci się podoba, że szalejesz na jego punkcie, lecz twoja intulicja kazała Ci siedzieć cicho .
- Hmm ? - pośpieszał Zayn.
- Nikt mi nie wpadł w oko . - wydusiłaś.

* OCZAMI ZAYNA *
  
    Nóż wbity w plecy? TAK ! To właśnie czuje. Myślałem, że spodobałem się Alexis. Przecież podobam się każdej. Ona nie jest każda... Ona jest najwspanialsza na świecie! Zakochanie... To stan który poczułem pierwszy raz w życiu!!! Nareszcie, tak długo na to czekałem!!! Niestety, zakochanie nie odwzajemnione ...

* OCZAMI NARRATORA *

    Przyjaciele pływali i dobrze się bawili. Chlapali na siebie wodą i śmiali się z siebie. Oboje ukrywali to, co do siebie naprawdę czują. Każde z nich uważało, że tak będzie lepiej dla ich przyjźni. Nie chcieli jej rozwalić.
    Zayn zaczął kołysać kajakiem. Alexis krzyczała żeby przestał. Niestety, było za późno, ponieważ oboje wylądowali z wodzie. Alexis krzyczała, że nie umie pływać. Zayn natychmist podpłynął do niej i wziął ją na ręce. Spojrzał w jej oczy. Zatopił się w nich. Napięcie rosło. Powoli zaczął zbliżać usta do jej ust i ... pocałował ją. Ona nieśmiało odwzajemniła pocałunek...
-CO MY ROBIMY? - powiedziała Alexis zakłopotanym tonem.
- To, co powinniśmy zrobić już dawno . - powiedział Zayn i pocałował ją poraz drugi .
_____________________________________________________________________

BEZNADZIEJNY GNIOT -.-
PODOBA WAM SIĘ?
SORY, ŻE WAS ZANIEDBAŁAM ALE MIAŁAM DUŻO NAUKI ... :(

KOMENTUJCIE !

wtorek, 15 maja 2012

Rozdział 4 ♥

   Alexis jest naprawdę śliczną dziewczyną. Jesteśmy tylko przyjaciółmi, ale gdy o niej myślę, moje serce zaczyna szybciej bić. W brzuchu czuje motyle. Chyba się w niej nie zakochałem? Nigdy w życiu nie czułem takiego uczucia. Gdy ona się pojawiła w moim życiu, stałem się bardziej radosnym człowiekiem. Nie no, ja się w niej zakochałem! Niestety, chyba bez wzajemności... Zawsze dostawałem od losu to, co chciałem. Teraz jednak tak nie jest. Alexis to nie jest pierwsza lepsze... Ta łatwa. Ona jest trudna do zdobycia. Może mam jej powiedzieć o tym, co do niej czuje? Nie... To bez sensu... Najlepiej, byśmy byli tylko przyjaciółmi. Nie chce tego spieprzyć. Lepiej pójdę już spać, bo jutro mamy o 11 zbiórkę .

* GODZINA 10 RANO - OCZAMI ALEXIS *

Obudziłam się z bólem głowy. Wstałam, poszłam do torby po tabletkę leku przeciw bólową. Wygrzebałam ją z kosmetyczki i zeszłam na dół po coś do popicia. Znalazłam wodę mineralną, która prawdo podobnie należała do mojej współlokatorki- Seleny. Położyłam tabletkę na język i popiłam wodą. Tabletka przeszła przez moje gardło. Spojrzałam już na zegarek. CHOLERA! Wybiła 10. Pobiegłam do mojego pokoju i zaczęłam budzić Catherine. Obudziła się po minucie. Spojrzała się na mnie i zaczęła się śmiać.

- Spójrz w lustro! - powiedziała, po czym zaczęła się śmiać.
- Bardzo śmieszne! Idź obudzić Selene i Katie. - powiedziałam po czym udałam się w stronę łazienki.
   Spojrzałam w lustro. Wyglądałam jak potwór. Pogrążone oczy, cały makijaż spłynął mi po policzku. Boże, Zayn widziałam mnie w takim stanie.- pomyślałam. Zmyłam wczorajszy makijaż, odświeżyłam się i nałożyłam nową warstwę makijażu. Spojrzałam w lustro. Jest ok.-pomyślałam. Zegar wskazywał godzinę 10:55. Zgadałam się z dziewczynami i wyszłyśmy na zbiórkę. Zayn z kolegami już tam stał. Wyglądał nieziemsko. Nauczyciele mówili nam plan dzisiejszego dnia.
   Nasz obóz mieścił się bardzo blisko jeziora, dlatego nauczyciele postanowili urządzić ' Dzień Kajakarza ' . Polegał na tym, że każda dziewczyna była dopierana z chłopakiem do dwuosobowego kajaka. Wszyscy czekali na przydział. Pan Zayn Malik... I Alexis. - powiedział nauczyciel . Zayn uśmiechnął się do mnie. Ucieszyło mnie to, bo naprawdę lubiłam Zayna. Według mnie jest bardzo przystojny, ale nie liczę na nic więcej, niż przyjaźń, przy najmniej z jego strony...
__________________________________________________________

Kociaki, oto rozdział 4 ♥ Liczę na komentarze <3
Proszę, zostawiajcie je i doceniajcie to, że dla Was pisze ! ♥
KOM,KOM,KOM <3

czwartek, 10 maja 2012

Rozdział 3 ♥

  Gdy każdy został już przydzielony do domku poszedł się wypakować i odpocząć po długiej podróży . Weszłem do domku . Panowała w nim miła atmosfera . Piękne meble, dobrze dodane dodatki sprawiały, że domek posiadał niesamowity urok, którego nie da się opisać słowami .
  Poszłem po schodach na góre . Były 2 pokoje . Podzieliliśmy się . Ja i Matt poszliśmy do jednego pokoju, a Jasson z Jawaadem do drugiego . Rozpakowaliśmy się . W pokoju były dwa łóżka dwuosobowe . Każdy pokój miał swoją łazienke, dlatego korzystając z okazji, że Matt jeszcze się nie rozpakował zająłem łazienke . Wzięłem prysznic i przebrałem się . Gdy wyszłem Matt właśnie skończył rozpakowywać się . Usiadłem na łóżku i wyciągnąłem telefon, by napisać do Alexis . Już napisałem pierwsze słowa, gdy nagle do mojego pokoju wszedł Jawaad i powiedział, że za 10 minut przy barze fast food mamy zbiórke . Jawaad wyszedł, a ja krzyczałem, by Matt mnie usłyszał . Po pięciu minutach był już gotowy i poszliśmy we czwórkę na zbiórke . Ustawiliśmy się i czekaliśmy na nauczycieli . Szukałem w tłumie Alexis . Nieestety, nie mogłem jej znaleźć . Nagle ktoś złapał mnie za ramie i krzyknął " BUUUU " . Odwróciłem się . Była to Alexis . Wyglądała nieziemsko . Miała krótkie, jasnoniebieskie krótkie spodenki, bluzke z flagą UK i czerwone Vansy . Miała lekki makijaż . To właśnie w niej ceniłem - naturalność . Przywitałem się z nią . Nauczyciele już przyszli . Omuwili plan pobytu tutaj . Okazało się, że dzisiaj ma być dyskoteka . Wszyscy z entuzjazmem przyjeli tą nowine . Udaliśmy się do swoich domów . Poszedłem z Mattem do naszego pokoju . On włączył telewizor i bawił się tabletem . Ja postanowiłem dołączyć do oglądania telewizji . Leciał jakiś teleturniej . Usłyszałem dzwonek mojej komórki . Siągnąłem po telefon i spojrzałem na wyświetlacz, by dowiedzieć się kto usiłuje się ze mną skontaktować .
- Dzień dobry, mamo .
- Cześć synku . Czemu nie odbierasz naszych telefonów ?
- Dzwoniliście do mnie ? Nic nie dostałem .
- Tak, na domowy .

- Od dawna nie mam domowego . Jakby co, dzwońcie na komórkowy .
- Dobrze kochanie . A tak wogóle co tam u Ciebie, jak Ci się żyje w Londynie ? Nie stęskniłeś się od naszej przeprowadzki do Chille ?
- Jestem na wycieczce szkolnej . Nie narzekam . Tęsknie, nawet bardzo .

- Ja z tatą też bardzo tęsknie . Jak tam sprawy sercowe ? Upolowałeś, czy masz na oku ?
- Można by powiedzieć, że mam na oku, ale zdobycz narazie jest poza zasięgiem .

- Rozumiem . Ja już musze kończyć, wiesz, wysokie koszty rozmów międzynarodowych . Powodzenia z dziewczynami . Buziaczki .
- Kocham Cię mamo . Pa .
   Nie spodziewałem się telefonu mojej mamy . Od miesiąca nie utrzymywaliśmy ze sobą kontaktu . Tęsknie za nimi, ale przez najbliższy rok najprawdopodobnie się nie zobaczymy . Czas przy telewizorze minął błyskawiczie . Już musiałem się szykować . Nałożylem czarne rurki, czerwone vansy i czerwoną bluzke . Przeczesałem włosy i przejrzałem się w lustrze . Jest nawet ok - stwierdziłem .
- Matt ! Pośpiesz się ! No chyba, że nie zależy Ci, by przybyć na czas . - powiedziałem .

- Jestem już gotowy . - powiedział.
- Okej .
    Wyszliśmy z domku i poszliśmy na impreze . Matt od razu wyhaczył jakieś dziewczyny i poszedł flirtować . Szukałem w tłumie Alexis . Nie chciałem, by jacyś chłopcy z mojej szkoły do niej zarywali . Nie mogłem jej znaleźć . Minęło pół godziny . Większość była już spita, co prawda byli opiekunowie, ale uczniowie wychodzili w głąb lasu by pić, palić, brać i robić inne nie grzeszne rzeczy . Znalazłem Catherine . Podszedłem do niej  .
- Gdzie jest Alexis . Poszła do lasu ?

- Nie, została w domku .
- Pójde do niej .
- Nie, nie idź . Ma i tak zły humor .
- Dobra, nie ide . Pa .
- Nara . Baw się dobrze .
- Dzięki, wzajemnie .
    Nie miałem zamiaru słuchać się Catherine . Opuściłem dyskoteke z wymówką, że boli mnie głowa i idę się położyć . Poszedłem do domu Alexis . Zapukałem i czekałem . Nikt nie odpowiadał . Wyciągnąłem telefon z kieszeni i wybrałem numer do Alexis . Niestety, cisza . Obeszłem naokoło dom . Zauważyłem, że od salonu jest otwarte okno . Przedarłem się przez krzaki rosnące przy domku i wszedłem oknem . W salonie nikogo nie było . Poszedłem po schodach . Cisza . Otworzyłem drzwi jednego z dwóch pokoji . Porozrzucana bielizna, gazety walały się po całym pokoju, nikogo nie było . Otworzyłem drugie drzwi . Rozejrzałem się . Był porządek . Na łóżku leżała Alexis . Podszedłem do niej . Całe oczy miała spuchnięte i zapłakane .
- Co jest . - powiedziałem z troską .
- Nie ważne . Nie powinieneś oglądać mnie w takim stanie .
- Mów . Jesteś moją najlepszą przyjaciółką, chyba moge wiedzieć?
- No dobra, jak tak bardzo chcesz .. Mój chłopak ze mną zerwał . Powiedział, że nie kocha mnie od dawna i przez cały czas miał inną .
    Nie wiedziałem co w tym momencie powiedzieć . Byłem mega zły na jej byłego . Gdybym miał taką wspaniałą dziewczyne jak Alexis .. Dziewczyne ? Boże, o czym ja myśle . Przyjaciele .. Tak, przyjaciele, nic więcej bo jak zwykle wszystko popsuje . Wyszeptałem ' tak mi przykro ' i przytuliłem ją .
    Rozmawialiśmy ze sobą całą noc . Położyłem się przy niej i rozmawialiśmy . Z każdą chwilą marzyłem o tym, by zatopić się w słodkości jej ust .. Niestety, ta sytuacja nie była odpowiednia do tego, by powiedziec jej co czuje .. No właśnie .. Chyba się w niej zakochałem .. Pierwszy raz w moim życiu, gdy patrze na jakąkolwiek dziewczyne to moje serce zaczyna szybko bić .. Tak, zdecydowanie to jest zakochanie . Alexis już spała . Przykryłem ją kocem i czekałem, aż Catherine wróci z imprezy, by wrócić do swojego domku . Po godzinie zjawiła się . Weszła do pokoju . Leżałem wtedy obok Alexis . Chciała coś powiedzieć, ale ja przerwałem jej ' CŚŚ '  . Zaproponowała nocleg, ale ja nie chciałem . Stwierdziłem, że to jeszcze nie pora na nocki . Wróciłem do siebie . Byłem sam w domu . Położyłem się do łóżka i rozmyślałem . Co by było gdyby ...

____________________________________________________________
Oto rozdział 3 ♥
Jak Wam się podoba koty ? :*
Nast = jak liczba kom mnie zadowoli <3

sobota, 5 maja 2012

Rozdział 2 ♥

    Na początku, nie mogłem uwierzyć w to, co usłyszałem . Dopiero po pięciu minutach doszło do mnie, co powiedziała mi Alexis .
- Przepraszam . Chciałam Ci to powiedzieć wcześniej .. Nie pomyślałam . Przyjaciele.? - powiedziała Alexis po czym się do mnie uśmiechnęła .
- Tak, przyjaciele . - powiedziałem .
  Panowała cisza, więc zaproponowałem, że odprowadze dziewczyne do domu . Zgodziła się . Szliśmy w ciszy . Gdy ją odprowadziłem powiedziała mi cześć i dała buziaka w policzek . Wracałem do domu . Cały czas myślałem o Alexis . Gdy wróciłem poszedłem pod prysznic i położyłem się spać . Zasnąłem bardzo szybko . Śniło mi się, że jestem sławny i jestem mężem Alexis . Gdy rano wstałem ubrałem czerwone Conversy, jeansy, czarną bluzke i bluze . Zjadłem śniadanie i poszedłem do szkoły . w szkole cały dzień nic ciekawego się nie działo . Na biologii dostałem sms-a od Alexis o treści :

Hej :* Spotkamy się dziś .? ;)
Gdy przeczytałem sms-a na mojej twarzy pojawił się pełen zaciesz .
Odpisałem :

Siema :* Dziś w parku o 16.?
Czekałem na odpowiedź . Alexis zgodziła się .
    Dzień w szkole mijał szybko . Wróciłem do domu i zjadłem szybko obiad . Udałem się do parku . Przybyłem troche za wcześnie, dlatego włożyłem słuchawki do uszu i zacząłem słuchać muzyki . Po dziesięciu minutach przyszła Alexis . Dziewczyna była ubrana w niebieskie rurki, czarną bokserkę, czarne glany i skóre . Wyglądała nieziemsko .
- Wyglądasz bardzo seksoo.. Ładnie.. Do twarzy Ci w tym kolorze . - powiedziałem .
Dziewczyns tylko się zaśmiała i uśmiechnęła . Siedzieliśmy na ławce i rozmawialiśmy, gdy nagle podbiegł do nas jakiś koleś .
- Kto to jest .? - wykrzyczał do Alexis . - Kto to jest ja się pytam .! - dodała postać .

- Kolega ze szkoły obok . - powiedziała Alexis .
- Kolega.? Zdradzasz mnie .! Ja Ci dam .! - wykrzyczał chłopak i próbował uderzyć Alexis .
Nie mogłem dopuścić do tego, by chłopak uderzył Alexis, dlatego zacząłęm ją bronić . Oberwałem w twarz . Bardzo mnie bolało, ale nie chiałem wyjść na słabełusza, dlatego przywaliłem chłopakowi mocniej . Tłukliśmy się tak przez 10 minut, gdy nagle podbiegł jakiś chłopak i zabrał tego dzikusa . ,, Jeszcze tego pożałujesz " - wykrzyczał i znikł .
- To był ten twój chłopak .? - powiedziałem .
- Ta.. Pokaż poliki, są czerwone . Chodź do mnie, przyłoże Ci lód. - powiedziała . Próbowała zmienić temat, ale ja tak szybko się nie poddawałem .

- Czemu on Cię tak traktuje .? Gdybym ja miał taką dziewczyne, całowałbym Boga po piętach . - powiedziałem i rzuciłem uśmiech w kierunku Alexis .
- Zazdrosny .. - powiedziała .

   Doszliśmy do domu Alexis . Usiadłem na fotelu i czekałem, aż dziewczyna przyniesie lód . Zjawiła się po minucie . Przyłożyła mi lód do polika . Bardzo mnie szczypało . Postanowiłem wrócić do domu . Zawiadomiłem o tym Alexis . Dziewczyna nie zgodziła się . Zaproponowała oglądanie filmu . Włączyła jakąś komedie romantyczną . Oglądałem ją pierwszy raz, więc kompletnie nie wiedziałem o co w niej chodzi . Alexis próbowała mi wytłumaczyć, ale nadal nic nie rozumiałem . Gdy film się skończył, chciałem iść do domu . Alexis spała . Spojżałem się na nią i uśmiechnąłem . Jej chłopak jest szczęściarzem, że ma taką wspaniałą dziewczyne jak Alexis . Szkoda, że on tego nie docenia ...
    Przykryłem ją kocem i podeszłem do drzwi by wyjść . Niestety, były zamknięte . Postanowiłem położyć się obok Alexis . Zasnąłem . Obudziłem się . Alexis była wtulona we mnie . Po pięciu minutach także się obudziła .
- Dobrze, że twój chłopak tego nie widzi . - powiedziałem .

- Mam go gdzieś . - powiedziała po czym pocałowała mnie w policzek .
   Zachowałem się nie fair w stosunku do jej chłopaka . Fakt faktem, należało mu się ...
- Opowiedz coś o swoim chłopaku . - powiedziałem po czym uśmiechnąłem się do Alexis .
- Ma na imię Jared . Ma 20 lat . Jest bez jakichkolwiek ambicji . Tylko kumple, mecze i kumple . Zero czasu dla mnie . - powiedziała, po czym poszła robić śniadanie .

    Nie chciałem być wścibski, ale zgodziłem się z Alexis . Chciałem dodać jeszcze, że jest bardzo wybuchowy, ale nie chciałem wkurzyć dziewczyny .
    Gdy śniadanie było gotowe zjedliśmy je . Była godzina 10 . Alexis postanowiła iść na 3 ostatnie lekcje do szkoły . Ja nie miałem takich chęci jak ona, dlatego poszedłem do domu odświeżyć się i pograć na kompie . Reszte dnia spędziłem oglądając telewizje i siedząc na facebooku . Trzema słowami : bez jakichkolwiek ambicji . O północy udałem się na spoczynek .

    Obudził mnie budzik . Ubrałem się, zjadłem pyszne śniadanie ( płatki ) i poszedłem do szkoły .
    Na lekcji wychowawczej nauczyciele przypomnieli o wycieczce, która miała odbyć się za 2 dni . Jak zawsze, zapomniałem . Nauczyciel mówił, że brakuje nam dwóch osób . Na myśl przyszła mi Alexis i jej przyjaciółka . Zadzwoniłem do Alexis, by zawiadomić ją o moim pomyśle . Nie chciała nigdzie jechać, lecz po moich namowach uległa . Jej przyjaciółka, gdy tylko usłyszała, że szykuje się wypad była chętna .
    Po ciężkim dniu w szkole wróciłem do domu i włączyłem facebooka . Grupka koleżanek z mojej klasy dodawało posty typu : Ciekawe, kto kogo przeleci . itd . Załamywałem się nad inteligencją tych dziewczyn . Może i są ładne, ale puste jak pustak .
    Nim się obejżałem, nadszedł dzień wycieczki . Wszyscy stawiliśmy się na miejsce zbiórki . Nauczyciele sprawdzili obecność i wsiedliśmy do pociągu . Przedziały były ośmioosobowe . Trafiłem do przedziału z Alexis, Catheriną ( przyjaciółką Alexis ), z Mattem i z czterema dziewczynami z mojej klasy .
    Pociąg ruszył . Alexis rozmawiała z Catheriną, Matt grał na swoim I PADZIE, pozostałe dziewczyny gadały o torebkach . Nudziłem się cholernie . Nagle zauważyłem, że jedna blondyna gapi się na mnie i się śmieje .

- Co Cię tak bawi .? Może pośmiejemy się razem .? - powiedziałem .
- Chcesz być obok nas w pokoju .? - spytała blondyna .
- Nie jestem zainteresowany . - powiedziałem, po czym włożyłem do uszu słuchawki .
  Blondi z koleżankami obgadywała mnie, ale jakoś specjalnie mi to nie zrobiło .
  Dojechaliśmy na miejsce . Wysiedliśmy z pociągu i wsiedliśmy w autokar . Wszyscy entuzjazmowali się drogim hotelem . Jechaliśmy dwie godziny, gdy nagle zatrzymaliśmy się na jakimś zadupiu . Wysiadamy! - zarzucił komende nauczyciel WF-U . Gdzie jest ten drogi hotel.? - wypytywali wszyscy . Nie ma !!! - powiedział nauczyciel i zaczął się śmiać .
   Okazało się, że wywieźli nas na zadupie i nakłamali z drogim hotelem po to, byśmy tu przyjechali i ' dbali o nasze relację ' . Mieliśmy spać w domkach . Zostałem przydzielony do domku z Mattem, Jassonem i naszym kolegom Jawaadem . Wyjazd zapowiadał się ciekawie ...

___________________________________________________________

Mam nadzieje, że rozdział się podoba :)
NASTĘPNY = JAK ILOŚĆ KOM . MNIE ZADOWOLI .! :))